Come back!

Ahhh no i powoli przygoda z Brazylia sie konczy. Coz.. Jednak to prawda, ze co fajne szybko sie konczy… Jest 7:00 zaraz idziemy zjesc sniadanie, pakujemy ostatnie ciuhy do plecakowww.

O 9:30 mamy lodke do angra dos reis pozniej kupujemy bilety do Rio na autobus. Tam spedzimy jeszcze z 4 godziny i o 20:00 odlatujeny do Madrytu. 
W Madrycie bedziemy od 10:00 do 18:00, pozniej mamy lot do Berlina. 
Ahh Brazylia potrafi zachwycic jak kazde nowo poNane miejsce. Wiele w internecie strasza, ze to kraj niebezpieczny, ze trzeba uwazac.. Jednak nic z tego. Nie spotkalo nas zadne niebezpieczenstwo a tym bardziej przykra sytuacja… 
I tak znow konczy sie super przygoda, by kolejna mogla się zacząć… 
Mam nadzieje, ze szybko wyruszę gdzies w kolejna podroz zycia, by moc uczuc sie, poznawac nowa kulture i zachowac wspomnienia na dluzej…

Dodaj komentarz