see u Thailand!

Ahh, no i czas powrócić „na stare śmieci”
 Dziś oficjalnie zakończyła się podróż do Tajlandii. Kraju, w którym można dostrzec „dzicz”, ale przede wszystkim rozwijającą się turystykę. Kraj barwny, upalny i miłych ludzi. Kraj do którego nie wiem czy wrócę, ale którego plaże i wyspy zachwycają.
Tajlandia to bardzo łatwy kraj jeżeli chodzi o podróżowanie, nie ma problemów z komunikacją, taksówki są bardzo tanie, a komunikacja miejsca za grosze. Jak dla mnie przepyszne azjatyckie jedzenie, czasami jednak zbyt ostro przyprawione. Każdy znajdzie coś dla siebie- odpocząć tu mogą rodziny z dziećmi, aktywni, leniwi, imprezowicze czy samotni podróżnicy.
To był ciężki powrót, ponad 30 godzin w podróży, kilka godzin spania na podłodze lotniska w Katarze, przymusowych zakupów lotniskowych (poduszki i koca) których koszt sięgał ok 100zł za sztukę, oraz gadającego przez 6 godzin lotu dziecka, który cieszył się na przyjazd do Warszawy 😀
Wiele osób pyta ile taka podróż może kosztować. Ciężko stwierdzić. postaram się w najbliższym czasie przygotwać post z informacjami praktycznymi, wskazując na ceny podstawowych produktów.
My razem z biletami i noclegami wydaliśmy ok 5 tysięcy złotych na osobę.
Staraliśmy się nie odbierać sobie przyjemności, wieczornego piwka, dobrego jedzenia, czy relaksu w postaci masażu. Koszty ponosi się również wtedy kiedy chce się zobaczyć coś więcej niż tylko zatłoczony Bangkok czy jedną plażę.
Już wkrótce post z informacjami praktycznymi ;- )
Dziękuję, że byliście z Nami podczas tej kolejnej podróży. Już myślę, gdzie jechać w kolejną. Plany są, co z tego będzie to się okaże 😉
Niestety nie ma czasu na zwolnienie tempa. Jutro o 7:30 wylatuję do Gdańska, na konferencję, podczas której przeprowadzam dwa szkolenia. Trzymajcie kciuki ;- )
ENJOY LIFE!!!!
M.

Dodaj komentarz