see you GOA!!! see you India

czas biegnie tak szybko…
chociaż musimy stwierdzić, że w Indiach czas nie pędził jak szalony.
zrobiliśmy check out w hotelu. zostawiliśmy bagaże i własnie jesteśmy na plaży, by móc ostatni raz przejść się 2 kilometrowym odcinkiem bogatym w palmy, piach i zapachy z okolicznych restauracji.
siedząc i popijając colę przed wyjazdem wpatrując się bez przerwy w fale cieplego morza….
rzucamy ostatnie spojrzenia na dryfujace łodzie.
aż żal wracać, myslimy sobie. jest tutraj taki chillout, spokój, w pewnym sensie dzicz, którą docenia się tutaj niemiłosiernie.
Zastanawiam się, czy wrócić tu jeszcze raz w przyszłości. Z jednej strony na dzień dzisiejszy bez wahania pojdął bym taka decyzję. z drugiej zaś, myślę sobie, że jest jeszcze tyle pięknych miejsc do zobaczenia na świecie…..
o 14:00 mamy zarezerwowaną taksówkę na lotnisko w Vasco. Podróż z rajskiej plaży w Palolem będzie trwała 1.5 godziny. Później o 18:00 mamy wylot do Bombaju. 
4.0 godziny na lotnisku czekamy na samolot do Paryża. Wracamy znów Air France, mamy nadzieję, że tym razem nasze bagaże dolecą z nami..

Pełni optymizmu, zapału, oraz wypoczęci wracamy powoli do Polski…

Indie to piękny kraj. mozna go lubić lub nie. nie ma tutaj nic pomiędzy. My Indie kochamy, mamy nadzieję, że i wy będziecie mogli przeżyć wspaniałe chwile właśnie tutaj oddając się w wir indyjskiego zycia.

I tak właśnie za parę godzin kończąc przygodę z Indiami, wejdę z płyty lotniska do samolotu, odwrócę się przy drzwiach aby móc ostatni raz spojrzeć na Indie i powiem wtedy sobie, ze ściśniętym sercem …
( co zawsze robie przy moich podróżach):

dear life. thank you …
and

„goodbye India, hope to see you soon….”



Dodaj komentarz