Zielona ameryka z hot-dogiem…

Pewnie czekaliście na kolejny post. A tu nic.. Tak przyznaje się bez bicia, wróciłem późno. Bez sił aby właczyć iPada… A to wszystko przez Rudy’s bar & grill!

Ale od początku.. Wczorajszy dzień był równie intensywny jak poprzednie. Zjechałem metrem na Brooklyn. Cisza i spokój. Co jakiś czas przerywa ją odgłos porannych joggingow. Idę w stronę mostu. Z oddali prezentuje się imponująco.  Siadam na Brooklyn Hights. Panorama Manhattanu rownież nie ma sobie nic do zarzucenia. Kieruję się na północ, gdzie wchodzi się na Brooklyn Bridge. Przechodzę mostem na dolny Manhattan. Odwracam się przy końcu by jeszcze raz przekonać się o mojej małości w stosunku do niego.
Spaceruję w okolicach Chinatown, gdzie można najtaniej dostać wszelakie owoce (nie tylko morza) 🙂
Wróciłem by choć na chwile przenieśc się w okolice Azji. Niezmiernie robi na mnie wrażenie nieład, nieporządek i brak standardów sanepidowskich. Ośmiornice na promocji za 4$ wrzucone są do papierowego kartonika, który pewnie leży juz tam od miesiąca.
Idę dalej Brodway’em. Robiąc ostatnie zakupy, kieruję się na północ w stronę 5th ave.
Pomyśli ktoś, że ciągle piąta ulica… Tak właśnie to tutaj nowy jork tętni życiem. To tutaj łatwo odróżnić turystę od tubylca. Przedzierając się przez tłum ludzi, przechodząc monotonnie na czerwonym świetle udaję się do Starbucksa w Trump Tower, gdzie umówiłem się z Alą i Przemkiem. Zamawiam Ice tea. Zgrywamy zdjęcia, wspominając poprzednie dni. Po godzinnej przerwie szukamy pubu, o którym wcześniej czytaliśmy. Po drodze zachodzimy na chwilę w pewne miejsce być stać się prawdziwymi nowojorczykami…. A tym miejscem jest pizza za 99 centów! Tak właśnie. Pyszna Margeritta kusi niemal każdego zgłodniałego wilka z Wall Street i nie tylko 🙂 ulegamy tradycji i jemy po dwa slices…. Jest pyszna 🙂
Udajemy się do Ruddy’s bar $ grill. To wlaśnie ten słynny pub. Dlaczego słynny? Do każdego zamówionego piwa dostajesz hot-dog’a gratis! Sprawdziliśmy ! Opłaca się:) piwo za 3$ (tanie, bo w pubuch ceny wahają sie od 5$ w górę)
Przy wejściu standardowe pytanie: Do u have ID? Z uśmiechem dajemy polski dowód os. Po chwili konstelacji sprawdzającego wchodzimy do środka:) (w USA każdemu sprawdzają ID nawet jeśli masz 30 lat) w środku tłum, w tle Depeche Mode i M. Jackson.
Ahhh.. myślisz sobie… carpe diem…..
Po kolejnych piwach dochodzimy do wniosku, ze czas zakończyc. W szczególnosci, ze jutro (dzisiaj) Saint Patrick’s Day! No wlaśnie… I oto jestem wśród zielonej ameryki, wśród ludzi, pomiędzy którymi nie znajdziesz nikogo, kto nie posiadałby zielonej częsci stroju.
Ameryka potwierdza po raz kolejny swoją sympatię. Przedzierając się z Penn Station na 5th ave gdzie ma przejść  jedna z najwiekszych parad na świecie ludzie podają Ci ręce, krzycząc „Happy Saint Patrick’s Dayyy!!!! Ameryka stała się zielona. Wypijcie dziś piwo! Stańcie się choć na chwilę Irlandczykami i amerykanami w jednym! Przesiąknięty dzisiejszym świętem i piwem sam życzę wam z zielonej ameryki!
Happy Saint Patrick’s day!!!!!


Dodaj komentarz